Odbieram telefon i załamuje mi się świat. Miał wypadek. Nie wiem co się z nim dzieje, ale minute później jestem już w taksówce, w drodze do szpitala. Czarne myśli zaprzątają mi głowę. Co takiego się stało? Miał przecież po pracy prosto wrócić do domu. Dzisiaj jest nasza trzecia rocznica bycia razem. Mieliśmy iść na kolacje do restauracji,gdzie odbyła się nasza pierwsza randka. Wszystko miało być tak pięknie. Nie wierzę, że świat znowu robi mi takiego psikusa. Nie chce dłużej tak cierpieć. Wszyscy bliscy, których kochałam zginęli i został mi tylko on. Gdyby on odszedł nie miałabym po co żyć. Świat przestał by mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie i życie straciło by sens. Nie może mi tego zrobić. Obiecał mi to podczas naszej pierwszej rocznicy. Nigdy mnie nie zostawi i zawsze będzie mnie kochał. Droga zaczyna zmieniać się w nieskończoną pułapkę, w której krąże, ślepo szukając wyjścia. Liczą się dla mnie każde sekundy.
Nie zamierzam płakać. Nie chce. Nie będę. Jestem silna i pokaże, że nic mnie nie złamie. Kiedy zdaleka widzę budynek szpitala moje serce kurczy się o rośnie coraz bardziej z minuty na minutę. Taksówka zatrzymuje się. Wciskam taksówkarzowi zwitek banknotów i wybiegam jak burza. Mijam tłum ludzi i korytarze. Biegnę przez schody i omijam pokoje i sale. Kiedy widzę Fury'ego mogę lekko oddychać. Biegnę do niego i wpatrujemy się razem w szybę, gdzie on leży. Przypięty jest do tysiąca rurek i kabli, jego twarz jest cała w zadrapaniach.
-Co z nim?-pytam.
- Jest dobrze, to lekkie uszkodzenia. Stracił sporo krwi, ale lekarze poskładali go do kupy.
-A co z jego pamięcią? Nie została uszkodzona?
-Przykro mi Natasha. Lekarze robili wszystko, co mogli, ale nie udało się odzyskać większości jego wspomnień.
Nagle zaczął walić mi się świat. Nie wierzę w to co słyszę.
-Czyli nie będzie mnie pamiętał?
- Będzie cie pamiętał, ale jako przyjaciółkę, a nie swoją narzeczoną.
Momentalnie zaczynam płakać, choć wiem, że nie powinnam. Straciłam go. Straciłam go na zawsze.
-Będzie pamiętał, że kochał inną kobietę. Będzie pamiętał życie z nią. To dla jego bezpieczeństwa Natasha.
-Dobrze. W porządku. Nie ważne, co byle tylko był bezpieczny.
piątek, 4 grudnia 2015
Prolog ~ "Divided We Fall"
Subskrybuj:
Posty (Atom)